Blog > Komentarze do wpisu

Pogrzeb Augustyna Worzałły

21 maja mija ,w tym roku 105 rocznica śmierci księdza Augustyna Worzałły. Z tej okazji dzięki uprzejmości pana Wojciech Pestki z Kościerzyny prezentuję fragmenty listu jaki dwa tygodnie po śmierci księdza pisała Marianna Pestka z Łęga do swojego brata Jana Teodora Pestki zamieszkałego na Powiślu w Pułkowicach w powiecie sztumskim.

N.b.p J.Ch.                                           Łąg dnia 12/6 1905


      Kochany Bracie i Bratowo


Myśleliśmy że nas kto z was odwiedzi w pogrzeb Ks. Proboszcz (Augustyna Worzałły) lub też na święta (Zielone Swiątki)......
I tak wam parę słów wspomnę.
Pogrzeb Ks.Proboszcza był wspaniały,było dużo ludzi,nie jak na pogrzeb ale na jaki odpust.Byli ludzie z Czerska z Wiela i Zblewa,widać było że nieboszczyk miał duży zaszczyt u ludzi i zaufanie,co mu to ostatnią posługę czynili.Księży na eksporcie było 12-tu ,ale na drugi dzień przybyło więcej,35-ciu księży i dwóch kleryków: Brusk i Odyja.(najprawdopodobniej Jan i Łucjan późniejsi księża rodem z Łęga zamordowani w obozie Dachau)
Śliczny orszak pogrzebowy.Każdy z załzawionym okiem i z bólem serca się wpatrywał na to,bo straciliśmy Ojca tak dobrego i zacnego,który tak swój urząd kapłański zachowywał jak należało kapłanowi.
Był gorliwy w kazaniach,że takiego my pewnie nie dostaniemy dobrego,co by takim POLAKIEM był jak nieboszczyk.Teraz chociaż i księża to za niemiecką (stroną) bardziej trzymają niż za polską. Oni muszą ale nieboszczyk nie zważał na to. On mówił "niech się każdy trzyma swego"
Kazanie przy eksporcie miał ks. Wysocki z Czerska,ślicznie o jego krzyżach i kolejach wspominał.
Na drugi dzień miał kazanie ks. Kowalkowski z Rytla,(autor znanych pieśni "
Pan Jezus już się zbliża:i"Kiedyś o Jezu, chodził po świecie," ), także wspominał o jego trudach,pracach i gorliwości w kapłaństwie.to płacz był nieutulony.
Także wspominał w tym kazaniu o naszym ojcu ( Antonim Piotrze Pestce),że był jego dobrym przyjaciel
em,że mógł mu się zwierzyć i że od dnia ojca śmierci nie miał tak szczerego i otwartego przyjaciela jak ojca oprócz księży...
Już dosyć o tym ,bo gdybym to miała wszystko opisać ,to bym Was za bardzo wzruszyła...
Ks. Sobecki jest teraz u nas administratorem .
Pozdrawiam Was wszystkich razem wasza siostra Marynka (Pestka)






Pocztówki wysłane z Łęga w 1911 r.( oryginały w posiadaniu Wojciecha Pestki)
Teksty w nawiasach Wojciech Pestka i własne
sobota, 15 maja 2010, zbyneks1

Polecane wpisy

Komentarze
2015/06/03 20:15:47
O, nie wiedziałam, że ks. Kowalkowski jest autorem tych pieśni :-) Mam gdzieś jego "Przewodnik po Kalwarii Wielewskiej".
Pocztówki zacne, szkoda tylko, że to zdjęcia, a nie skany. Mimo to widać na nich, że wystrój naszego kościoła był zupełnie inny niż dzisiaj - inne ołtarze boczne (ciekawe, co się z nimi stało), o wiele spokojniejsze dekoracje ścienne...
Chwała Ci, Zbynku, za Twą szperacką robotę :-)