Blog > Komentarze do wpisu

Ogłoszenie z 1894 roku

22 października roku 1894 " Grunt we wielkiej wsi kościelnej z dworcem kolei, dom mieszkalny, stajnia, stodoła, roli około 5 morgów, stosownie dla rzemieślnika, kapitalisty, pebsjowanego urzędnika, biegłego w piórze – tanio zaraz do odsprzedania. Bliższe szczegóły poda Fink w Łęgu, pod Czarnowodą. Long, bei Schwarzwasser, Westpreussen."

"Szanowną publiczność Łęga i okolicy zawiadamiam, że odebrałem na nadchodzący sezon wiosenny i latowy wszelkie nowości, materia krajowe i zagraniczne na męskie ubrania i paletoty, uniformy, bluzki, mundury dla wszystkich urzędników jako też wielebnego duchowieństwa, rewerendy, surduty i płaszcze, które wykonuję podług najnowszego systemu i gładkiego przylegania. Przy tym odebrałem materiały dla dam na modne żakiety, paletoty i wykonuje takowe podług najnowszej mody. Z szacunkiem H. Lipski"



Na podstawie notatek Józefa Kujawskiego Stanowiły one odpisy korespondencji wysyłanych do „Gazety Gdańskiej”



A tak swoją motywację wysyłania korespondencji wyjaśniał Kujawski:

"Każdy czytelnik przecież oprócz nowości z obszernego a dalekiego świata z pewnością chętnie to przeczyta, jak się coś ważniejszego w jego rodzinnej lub sąsiedniej wiosce stało. Moim zdaniem więc jest, że coś zawsze prawdziwego można zawsze do gazety podać i tym samym redakcję nowością wspierać. Bo czym nowości więcej, tym więcej ochoty na czytanie, a im więcej korespondentów tym więcej abonentów. Przed kilku laty to u nas pisemko polskie chyba na lekarstwo znaleźć było, dzisiaj czasy się zmieniły. Dużo już gazet dochodzi do tych, co dawniej o tym słuchać nie chcieli. Zapisawszy sobie naszą Gdańską, dziękuję tym, którzy ich do tego nakłonili. Dlatego też lepiej by mądre głowy zrobiły zatrzymując swoje uwagi dla siebie i tak korespondentom jak i Gazecie Gdańskiej dali spokój, bo grosza na nią nie dają. Bo u nich rozum zaczyna się tam, gdy Geseligera lub Berlinerkę, a chociażby nic nie rozumieli i do góry nogami je trzymali… Nie rozumieją przeto nic więcej i stąd pamiętać powinni przysłowie. „Jest to cnota nad cnotami, trzymać język za zębami”.

niedziela, 30 sierpnia 2015, zbyneks1

Polecane wpisy

  • "Teatralny Łąg"

    Wszedłem do naszego Ośrodka Kultury i natrafiłem na spektakl młodzieżowej, czerskiej Grupy M która prezentowała młodym widzom spektakl zatytułowany „Wielk

  • Teodora Kropidłowska

    Dziś parę słów o całkowicie zapomnianej ,u nas ,postaci o znanym i dziś w Łęgu nazwisku: Teodora Kropidłowska urodziła się w Łęgu dnia 28 lutego 1879 roku jako

  • Śp. Ks. Jan Ziemkowski (1874-1934)

    Ks. Jan Ziemkowski urodził się 27 lipca 1874 roku w Kurzętniku powiecie lubawskim w rdzinie mistrza szewskiego Franciszka i Wiktorii z Romanowskich. Po wczesnej